Archiwa tagu: zakupy

zaraza, tydzień szósty

Poniedziałek ma swoje prawa, nawet w czasach nienormalnej normalności. Przedpołudnie. Mam dość bycia mistrzynią samorozwoju. Nie powtarzam hebrajskich słówek, nie ogarniam perskiej gramatyki, nie przepisuję poezji w urdu, co gorsza nawet nie przygotowuję materiałów na jutrzejsze lekcje. Kiedy miałam trzydzieści … Czytaj dalej

Opublikowano dźwięki, obrazy, słowa | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

tęskno mi… Salwatorze

Zainspirowana wpisem Art to go, który wreszcie wyjaśnił mi, skąd się wzięło Loesje, postanowiłam również wrzucić coś na temat. Powyższe zdjęcie czekało na swój czas – bagatela! – dwa lata, a zrobione zostało w szczęśliwych czasach, kiedy jeszcze mieszkałam na … Czytaj dalej

Opublikowano obrazy, słowa | Otagowano , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

prywatna kronika pierwszych dni zarazy

Dzień -2: a więc to tak. Za dwa dni przestaję pracować, na dwa tygodnie. Nie tylko pracować, odwołują mi też zajęcia językowe, koncerty, absolutnie wszystko, co miałam w planach. Wieczorem siadam z kalendarzem i metodycznie, pozycja po pozycji, wykreślam wszystko, … Czytaj dalej

Opublikowano obrazy, słowa | Otagowano , , | 1 komentarz

nowy adres, nowe życie, nowy krajobraz

Okolica, do której się przeprowadziłam, to takie 2 w 1 – Dziki Zachód i Mroźna Północ. To drugie może być rzecz jasna złudzeniem wywołanym porą roku – jest zima, to jest zimno, logiczne. A jak jest zima i wieje, to … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , , , | 1 komentarz

depesza z codzienności (800 słów)

„Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota, chociaż co do pierwszego nie mam pewności”, jak to ponoć rzekł Albert Einstein. Jeszcze przedwczoraj oglądałam spadające gwiazdy, dziś znów praca, a w pracy trzeba odpowiadać na pytania – głupie, głupsze, i zgoła durnowate. … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

*

Opublikowano obrazy | Otagowano , , | Dodaj komentarz

odbędą się

Snuję się w poszukiwaniu prezentów i liczę puste butelki po żołądkowej, na chodnikach i na parapetach. Jedna policzona butelka – jeden kupiony prezent. Pan z sklepie z kawą (zresztą ubrany w koszulę w kolorze kawy) zalewa swoje zmęczenie i moje … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

pod Halą Targową

Wszystko, co moglibyście chcieć nabyć w niedzielny poranek, tanio i prosto z słupa. Ekonomia zakupów, ekonomia przestrzeni. Ożywcze zestawienia i atrakcyjne ceny. (fot. MM)

Opublikowano obrazy | Otagowano , | Dodaj komentarz

krzątanina nasza przedświąteczna – raport

To wszystko? to wszystko? – pyta dwa razy, jakby nie mogła uwierzyć, że czekałam przez pół godziny, jako siedemset osiemdziesiąta dziewiąta osoba tego dnia, żeby wysłać jedną kartkę. W kolejce do piekarni-cukierni Michałka (dobrych kilka metrów chodnika przy Krupniczej) jedna … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

świąteczne zakupy i ponadczasowe problemy

Ekspedientka w mydlarni zdiagnozowała moją potrzebę nazywania. A było tak: nie mogłam się zdecydować, które mydełko z łosiem wziąć… …no bo tydzień przedświąteczny to jest taki czas, kiedy można kupować mydełka z łosiem, herbatę żółto-zielono-białą (ze stoiska na kiermaszu), szwedzki … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , | Dodaj komentarz