Archiwa tagu: wieczór

ciemno, głucho, smog

Nicość, ból istnienia, pastele Wyspiańskiego i kolejki na poczcie. O czym innym mogłabym pisać w grudniu? Czytaj dalej

Opublikowano obrazy, słowa | Otagowano , , , , , , | Dodaj komentarz

Rynek, jeszcze przed zachodem słońca

O 18 biją na trwogę. Hejnał od początku epidemii brzmi mi za każdym razem coraz bardziej fałszywie. Ale jestem. Mimo wszystko jest pięknie. Co dalej? Nie wiem. Ale chciałabym być tu częściej.

Opublikowano dźwięki, obrazy, słowa | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

miasto, rzeka, wieczór

Byłam w drodze z punktu A do punktu B. Szłam bardzo szybko, ale i tak w pewnym momencie zorientowałam się, że nie zdążę. Co robić? Kupiłam na kolację porcję lodów i poszłam na bulwary. I poczułam się tam niespodziewanie dobrze. … Czytaj dalej

Opublikowano obrazy, słowa | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

suchar na wieczór

Spacerowałam dzisiaj po Podkowińskiego. Szału nie było. (Zdjęcie zrobione gdzie indziej. Ale niedaleko.)

Opublikowano obrazy, słowa | Otagowano , | Dodaj komentarz

lutowe impresje-depresje

Jak wiadomo, najlepsze teksty powstają w głowie smutnej lub wspomaganej alkoholem. Logiczne zatem, że kombinacja obydwu daje prawdziwy festiwal kreatywności. Poprzednim razem, kiedy pisałam popijając pyszne herbaciane piwo, efekt wyszedł całkiem zacny. (Notabene, wiedzieliście, że to w Japonii po raz … Czytaj dalej

Opublikowano książki, słowa | Otagowano , , , , , | Dodaj komentarz

krajobraz przeprowadzkowy

Jest niedziela, niecałe trzy godziny po zachodzie słońca. Kto się w takiej czasoprzestrzeni przeprowadza?! Poza kadrem: z balkonu na trzecim piętrze mężczyzna wyrzuca niebieski worek tak, żeby trafić nim do kontenera stojącego poniżej na chodniku. W jukstapozycji: W 1986 roku … Czytaj dalej

Opublikowano książki, obrazy | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

cytat wieczoru albo notum per ignotum

Kraków wygląda tak, jak Paryż. Nigdy nie byłem w Paryżu, ale wydaje mi się, że podobnie -powiedział użytkownik roweru miejskiego do użytkowniczki takiegoż roweru, przejeżdżając świeżo odnowionym chodnikiem. Przecięłam im drogę i podsłuchałam bon mot, zmierzając w stronę świeżo zrewitalizowanego … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

podsłuchane

„Mamo, jak się nazywa ktoś, kto robi szkło?” … „To jest mechanika kwantowa, one są prawoskrętne” … (na widok autobusu zastępczego) „Bronowice! Wesele w Bronowicach!” … To tyle ode mnie na miły wieczór. Ja mam właśnie krótki przebłysk wyostrzenia zmysłów, … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

nieodwracalne zmiany

Kiedy przechodzisz wieczorem, po zacnym koncercie w filharmonii, obok malowniczo podświetlonego Collegium Novum, i pierwszym słowem, które przychodzi ci do głowy, jest… ryzalit.

Opublikowano słowa | Otagowano , | Dodaj komentarz