Archiwa tagu: Rynek Główny

Cicha noc

Jest noc. Czy cicha? To zależy, gdzie. Pod Barbakanem i na Florianskiej nie. Nieprzepisowo liczne grupki zbierają się pod szopkami, komentując kunszt artystów albo – jeszcze chętniej – tłumacząc dzieciom, o co w nich chodzi. Słusznie, jeśli znajdzie się kogoś, … Czytaj dalej

Opublikowano obrazy, słowa | Otagowano , , , , , , , | Dodaj komentarz

ciemność i zguby

W tamtą grudniową noc dekoracje na Małym Rynku – nadal w miejskich barwach, inspirowane twórczością Wyspiańskiego i Stryjeńskiej – świeciły tylko dla mnie. W sobotę już nie. W sobotę Kraków udawał siebie, z ludźmi chodzącymi po Rynku i pijącymi kawę … Czytaj dalej

Opublikowano obrazy, słowa | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

spacer po mieście duchów

Na taki spacer trzeba mieć mocne nerwy. Zapas chusteczek do ocierania łez też się przyda. Jedzie się w piątkowy wieczór na Stare Miasto. Nie trzeba brać taksówki, bo w tramwaju ma się dla siebie mnóstwo miejsca. Lepiej nie wybierać się … Czytaj dalej

Opublikowano obrazy, słowa | Otagowano , , , , , , , , | Dodaj komentarz

sen

Widzę siebie, idącą z grupą turystów z Rynku w stronę Collegium Maius, ulicą świętej Anny, chodnikiem po lewej stronie. Odwracam się, ale za mną nie ma nikogo, nie ma turystów, bo jest pandemia. Dochodzę na Jagiellońską sama. Maius jest zamknięte, … Czytaj dalej

Opublikowano obrazy, słowa | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Rynek, jeszcze przed zachodem słońca

O 18 biją na trwogę. Hejnał od początku epidemii brzmi mi za każdym razem coraz bardziej fałszywie. Ale jestem. Mimo wszystko jest pięknie. Co dalej? Nie wiem. Ale chciałabym być tu częściej.

Opublikowano dźwięki, obrazy, słowa | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

niepotrzebne piękno i promyk nadziei

Rynek puściutki. Zawsze, kiedy tłumaczyłam turystom, o co chodzi w tym Rynku (Marktplatz, market square), mówiłam, że chodzi o handel. Tak było w średniowieczu, a nawet jeszcze w początkach XX wieku, obecnie handluje się na Rynku sporadycznie, ale przynajmniej kwiaciarki … Czytaj dalej

Opublikowano obrazy, słowa | Otagowano , , , , , | 1 komentarz

lutowe impresje-depresje

Jak wiadomo, najlepsze teksty powstają w głowie smutnej lub wspomaganej alkoholem. Logiczne zatem, że kombinacja obydwu daje prawdziwy festiwal kreatywności. Poprzednim razem, kiedy pisałam popijając pyszne herbaciane piwo, efekt wyszedł całkiem zacny. (Notabene, wiedzieliście, że to w Japonii po raz … Czytaj dalej

Opublikowano książki, słowa | Otagowano , , , , , | Dodaj komentarz

grudniowe impresje-depresje

Znienacka nadszedł grudzień. Starał się, jak mógł. Ustawił drewniane budy na Rynku, zaczął budować lodowisko pomiędzy galerią handlową a HistoryLandem, na przystankach powiesił plakaty reklamujące film z „Last Christmas” jako ścieżką dźwiękową (good job, zapowiada się straszniej niż „The Ring”) … Czytaj dalej

Opublikowano obrazy, słowa | Otagowano , , , | 1 komentarz

sezon na NIECHCEMISIE uważam za otwarty

No i przyszedł taki dzień, letnio-jesienny, niprzypiąłniprzyłatał, w którym przestało mi się chcieć tu być. Nie przenoście nam stolicy do Krakowa, ale mnie stąd przenieście. Bo ja… ja się tego wyrzekam Rynku z kilkoma rachitycznymi drzewkami (kto pozwolił wyciąć te … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

kultura w Krakowie, albo: o tempora, o mores

Siedzę na koncercie organowym w bazylice Mariackiej. (Właściwie: organy i viola organista, co istotne dla dalszego rozwoju wypadków.) Obok mnie Rosjanka gra na komórce w grę. Przesuwa kolorowe kamyczki i zdobywa punkty. Rząd wcześniej miejscowi (na takich przynajmniej wyglądają, sądząc … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz