Archiwa tagu: rower

listopadowe mgiełki i mrzonki

Jazda rowerem po ciemnym, lekko zasmożonym, listopadowym Krakowie nastraja nostalgicznie a fatalistycznie. A co jeśli, myślę sobie zupełnie trzeźwo i rzeczowo, jakiś brawurowy kierowca zakończy moją jazdę i nędzny żywot gdzieś na ulicy Łobzowskiej? Czy omnis moriar, czy jednak coś … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , | Dodaj komentarz

cytat wieczoru albo notum per ignotum

Kraków wygląda tak, jak Paryż. Nigdy nie byłem w Paryżu, ale wydaje mi się, że podobnie -powiedział użytkownik roweru miejskiego do użytkowniczki takiegoż roweru, przejeżdżając świeżo odnowionym chodnikiem. Przecięłam im drogę i podsłuchałam bon mot, zmierzając w stronę świeżo zrewitalizowanego … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

impresje wyborcze

Podjeżdżam pod lokal wyborczy. Parkuję Wavelo, włączam funkcję „postój”, wycieram kąpiący nos (ot, uroki jazdy na chłodnym wietrze), zabieram manatki z koszyka. Przygląda mi się wychodząca z budynku starsza kobieta. Wreszcie podchodzi. Zazdrość to brzydkie uczucie – zaczyna. – Ale … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

depesza z codzienności (800 słów)

„Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota, chociaż co do pierwszego nie mam pewności”, jak to ponoć rzekł Albert Einstein. Jeszcze przedwczoraj oglądałam spadające gwiazdy, dziś znów praca, a w pracy trzeba odpowiadać na pytania – głupie, głupsze, i zgoła durnowate. … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

proza dnia codziennego. adrenaliny dawki poranne

Oczywiście właśnie wtedy, kiedy prześpisz dwa budziki, i musisz wybierać między prysznicem a śniadaniem, kiedy biegniesz do stacji Wavelo, żeby zgarnąć ostatni czynny rower, kiedy poświęcasz cenne trzy minuty, żeby wrócić na górę po długi rękaw, kiedy pędzisz, co koń, … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , | 2 Komentarze

pierwszy dzień… wiosny?

Ten moment, kiedy po raz pierwszy w roku wsiadasz na rower i zaraz masz ochotę na zieloną rewolucję. Musisz się mocno trzymać, bo inaczej zaraz rzucisz kawę i alkohol, kupisz kilo jarmużu i zapiszesz się na jogę. Myślę, że gdyby … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , | 2 Komentarze

niedzielne popołudnie, Kraków po sezonie – raport

Grodzka zapchana jak w pełni sezonu. Skrzypaczka i saksofonista grają przebój sprzed kilkunastu lat tak, że brzmi jak porządna klezmerska nuta. W Bonie wszystko perfekcyjnie: kawa nie nazbyt gorzka, nie nazbyt mdła i bez nuty kwasowości, może tylko cena minimalnie … Czytaj dalej

Opublikowano książki, słowa | Otagowano , , , , , , , , | 2 Komentarze

zdjęcie gościnne

„Tak na zadumę kładzie się cień czoła… Tfu! Cień zadumy kładzie się na czoło.” (Wieniedikt Jerofiejew) Za zdjęcie dziękuję MM.

Opublikowano książki, obrazy | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

szuflada

Czy będzie pani grzeczna 74 grosze? – taki oto piękny akt mowy, zanotowany dwa lata temu, wyciągnęłam właśnie z blogowej „szuflady” (w moim o-tyle-i-ile-polskim interfejsie nazywa się to „drafts”; przykładowe użycie: „draft saved dwa lata temu”). Taka piękna elipsa czasownika … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , | Dodaj komentarz

solidność rzeczy

Dobrze się uczepić kogoś solidniejszego. Tak jak ten słup przypięty do roweru. (fot. MM)

Opublikowano obrazy, słowa | Otagowano , , | Dodaj komentarz