Archiwa tagu: kopce

tęskno mi… Salwatorze

Zainspirowana wpisem Art to go, który wreszcie wyjaśnił mi, skąd się wzięło Loesje, postanowiłam również wrzucić coś na temat. Powyższe zdjęcie czekało na swój czas – bagatela! – dwa lata, a zrobione zostało w szczęśliwych czasach, kiedy jeszcze mieszkałam na … Czytaj dalej

Opublikowano obrazy, słowa | Otagowano , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

noc

Najpierw noc jest gwiaździsta. W czarnym, przejrzystym powietrzu dobrze widać nieskończoność nad gminą Sękowa – to (oczywiście) Stasiuk („TP” 3/2015). W Krakowie nie ma przejrzystego powietrza, nie ma prawdziwej nocy i nie ma nieskończoności. Mamy za to smog, który pożera … Czytaj dalej

Opublikowano książki, słowa | Otagowano , , | Dodaj komentarz

z góry

Idziemy na Kopiec Kościuszki, bo z góry lepiej widać mgłę – pisze Wojciech Bonowicz („TP” 49, cytuję z pamięci). Ja niestety nie mogę wybrać się na kopiec. Ale mogę wejść na VI piętro słynnego budynku. Stamtąd też widać mgłę całkiem … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , | Dodaj komentarz

szczyt Krakowa

C*******g*- prawdopodobnie najpopularniejsze piwo w Lasku Wolskim. Aż 1,5 pustej butelki, z czego 0,5 w cieniu krzyża z napisem „Bóg, honor, ojczyzna”. A ze szczytu Krakowa widać szczyty kominów. * – ten wpis nie jest kryptoreklamą

Opublikowano obrazy, słowa | Otagowano , , | Dodaj komentarz