Archiwa tagu: jesień

przyszłość też kiedyś była lepsza

Tu kiedyś była ulubiona imprezownia połowy Krakowa. Kiedy? Lata temu? Nie. Kilka tygodni. Ząb czasu gryzie szybko. Kiedyś bardzo interesowały mnie rzeczy, które zdarzyły się dawno, dawno temu. Jak żyli ludzie w średniowiecznym Krakowie. Ile płaciło się za przyjęcie do … Czytaj dalej

Opublikowano obrazy, słowa | Otagowano , , , , , , , | Dodaj komentarz

jesień: czas start

Kasztany i żółte liście na Plantach. Pajęczyna w toalecie na Zamku Królewskim. Ochota na czytanie długich książek i słuchanie starych smutnych piosenek. Wszystko to wyraźne znaki, że zaczyna się jesień.

Opublikowano obrazy, słowa | Otagowano , | Dodaj komentarz

krajobrazy wczorajsze – odsłona melancholijna

Smutne uschnięte liście z resztkami koloru, smutne resztki Lubelskiej porzeczkowej. Wszystko jakieś takie byle jakie. Dużo czytam, mało piszę. Natchnienie, niezapraszane, nie przychodzi. Poniedziałki, jak wiadomo, biją rekordy depresyjności. Słońca nie widziałam od kilku dni, stan jakości powietrza oficjalnie dobry, … Czytaj dalej

Opublikowano obrazy, słowa | Otagowano , , | Dodaj komentarz

listopadowe mgiełki i mrzonki

Jazda rowerem po ciemnym, lekko zasmożonym, listopadowym Krakowie nastraja nostalgicznie a fatalistycznie. A co jeśli, myślę sobie zupełnie trzeźwo i rzeczowo, jakiś brawurowy kierowca zakończy moją jazdę i nędzny żywot gdzieś na ulicy Łobzowskiej? Czy omnis moriar, czy jednak coś … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , | Dodaj komentarz

zrobić coś po raz pierwszy / szwendanie i melancholia

Lubię tę ulicę, mówi K., bo nikt tędy nie chodzi. Jeszcze nie jest ze mną tak źle. Nadal najbardziej lubię się szwendać. Odkrywać miejsca, w których mnie jeszcze nie było. Albo już byłam, tylko nie przeżyłam, nie dostrzegłam. Zwiedzać własne … Czytaj dalej

Opublikowano obrazy, słowa | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

impresje wyborcze

Podjeżdżam pod lokal wyborczy. Parkuję Wavelo, włączam funkcję „postój”, wycieram kąpiący nos (ot, uroki jazdy na chłodnym wietrze), zabieram manatki z koszyka. Przygląda mi się wychodząca z budynku starsza kobieta. Wreszcie podchodzi. Zazdrość to brzydkie uczucie – zaczyna. – Ale … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

con sordino

Ognista kula słońca za smogową mgłą. Rowerzyści w maskach, piesi z szalikami naciągniętymi na czubek nosa. Siedzę w pracy… snuję się… znowu siedzę… wszystko tak samo niewyraźne i przytłumione. Myślę nawet logicznie i wyraźnie. Ale wolniej niż zwykle. Nawet mnie … Czytaj dalej

Opublikowano dźwięki, słowa | Otagowano , , , , , , | Dodaj komentarz

październik

Zaczął się październik. Mimo najlepszych chęci (ograniczanych tylko wyżej wymienionymi niechcemisiami) nie mam nic pozytywnego do powiedzenia na ten temat. Może tylko tyle, że rękawiczki, które kupiłam sobie dzisiaj w drodze do pracy, dobrze grzeją.

Opublikowano słowa | Otagowano , | Dodaj komentarz

sezon na NIECHCEMISIE uważam za otwarty

No i przyszedł taki dzień, letnio-jesienny, niprzypiąłniprzyłatał, w którym przestało mi się chcieć tu być. Nie przenoście nam stolicy do Krakowa, ale mnie stąd przenieście. Bo ja… ja się tego wyrzekam Rynku z kilkoma rachitycznymi drzewkami (kto pozwolił wyciąć te … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

gołąb jesienią

Dekoracje od paru dni niezmienne: szaro, zimno i mokro. Podejrzenie: początki depresji zimowej. Stadko nastroszonych gołębi wegetuje w kałuży. Gołąb nie pójdzie na siłownię, do koleżanki, do kina, nie usiądzie pod kocykiem z książką i kubkiem gorącej herbaty. Gołąb zwinie … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , , | Dodaj komentarz