Archiwa tagu: gdzie indziej

words and mistery. words and misery.

Opublikowano obrazy | Otagowano , , | Dodaj komentarz

cisza przedwyborcza

(Ale głosować jutro trzeba! Taki nasz ziemski obowiązek i dobrze pojęty interes własny.)

Opublikowano obrazy | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Kraków/Orient

Nie można podróżować, szukamy więc dowodów na to, że cały świat można znaleźć we własnym laptopie i we własnym mieście. Znana mi ze świata realnego ekipa Stosunkowo Bliskiego Wschodu napisała ciekawy tekst o przykładach architektury orientalizującej w Krakowie. Przeczytacie tam … Czytaj dalej

Opublikowano książki, słowa | Otagowano , , , , , | Dodaj komentarz

urlop w Balkonowie Mniejszym i inne rozrywki

Chodzę z pokoju do pokoju. Jeden pokój to gabinet do pracy – idę do biura. Drugi pokój to sala do tańca – idę na próbę. Albo inaczej: jeden pokój to sala lekcyjna – idę na kurs językowy. Drugi to jadalnia … Czytaj dalej

Opublikowano obrazy, słowa | Otagowano , , | Dodaj komentarz

wokół stołu i z powrotem

Chodzę na spacery. Właściwie: na obchód. Coraz częściej jedną i tą samą trasą, na której nie spotyka się zbyt wielu ludzi. Przypominają mi się dawne czasy, kiedy jako dziecko spędzałam wakacje u babci na wsi. Właściwie to nie do końca na … Czytaj dalej

Opublikowano obrazy, słowa | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

impresja tramwajowa, książkowa, nie-domowa

Jeśli myślicie, że rzadko piszę na bloga, to wyobraźcie sobie, że dopiero dzisiaj (niedziela) znalazłam czas, żeby zdjąć z suszarki pranie, które powiesiłam we wtorek. Czyli i tak częściej wywlekam bebechy w internetach niż ogarniam gospodarstwo domowe. A teraz uwaga, … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , | Dodaj komentarz

lutowe impresje-depresje

Jak wiadomo, najlepsze teksty powstają w głowie smutnej lub wspomaganej alkoholem. Logiczne zatem, że kombinacja obydwu daje prawdziwy festiwal kreatywności. Poprzednim razem, kiedy pisałam popijając pyszne herbaciane piwo, efekt wyszedł całkiem zacny. (Notabene, wiedzieliście, że to w Japonii po raz … Czytaj dalej

Opublikowano książki, słowa | Otagowano , , , , , | Dodaj komentarz

krajobraz przeprowadzkowy

Jest niedziela, niecałe trzy godziny po zachodzie słońca. Kto się w takiej czasoprzestrzeni przeprowadza?! Poza kadrem: z balkonu na trzecim piętrze mężczyzna wyrzuca niebieski worek tak, żeby trafić nim do kontenera stojącego poniżej na chodniku. W jukstapozycji: W 1986 roku … Czytaj dalej

Opublikowano książki, obrazy | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

krótki manifest antyfotograficzny

Postanawiam nie robić zdjęć. Albo wbić sobie te widoki w pamięć – albo przyjechać wkrótce z powrotem. Tę samą strategię zastosowałam przy okazji ostatniej wizyty w kościele franciszkanów. I faktycznie, za każdym razem zauważam więcej szczegółów i z każdym razem … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , , , | 2 Komentarze

raportuję z: gdzie indziej

No więc wróciłam. Albo przyjechałam. Diabli wiedzą, co zrobiłam, i chyba właśnie ta nie(do)określoność doskwiera mi najbardziej. Mam odwiedzać stare kąty jak staruszka w podróży sentymentalnej do kraju dzieciństwa? Robić zdjęcia jak ordynarna turystka albo blogerka-hipsterka? Siedzę w tej pięknej, … Czytaj dalej

Opublikowano słowa | Otagowano , | Dodaj komentarz