mgła ta mgła

Gdzieś w Bronowicach.

Każda rzecz ma swój czas. Niczego nie można pospieszać. A już zwłaszcza dotyczy to smażącego się naleśnika, którego trzeba obrócić na drugą stronę. Dopiero wtedy, kiedy będzie gotowy i ani minuty wcześniej.

Niektórzy wyrzucają z siebie złe emocje przez medytację. Mi brakuje cierpliwości. Mogę wytupać, mogę usmażyć naleśniki, upiec bułki, zamarynować tofu.

Wstaję – niebywałe! – przed wschodem słońca. Cały dzień przysypiam z palcami przyklejonymi do klawiatury i nosem przyklejonym do szyby – czy choć na minutę wyjdzie słońce? Czy spadnie śnieg? Niech będą białe święta!

Ale śniegu nie ma, jest tylko szron i mgła, ta mgła.

nie widzę już nic nic a nic biało mi

Biały bezśnieżny bezsłoneczny dzień za oknem, biała pustka w głowie. Nic donikąd nie zmierza, a już najmniej ja sama.

Zanim skończę pracę, słońce zajdzie. Czy zobaczę inny świat, kiedy wyjdę z domu? Po co wychodzić? Dokąd? Do kogo?

Biała mgła skleja mi powieki. Obudźcie mnie w 2021.

Informacje o Natalia Wo

Krakowianka, obserwatorka, słuchaczka, czytaczka.
Ten wpis został opublikowany w kategorii obrazy, słowa i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s