spacer po mieście duchów

Anioł przed Pałacem Prasy jakiś smutny. Ale przynajmniej ma głowę.

Na taki spacer trzeba mieć mocne nerwy. Zapas chusteczek do ocierania łez też się przyda.

Jedzie się w piątkowy wieczór na Stare Miasto. Nie trzeba brać taksówki, bo w tramwaju ma się dla siebie mnóstwo miejsca. Lepiej nie wybierać się z pustym żołądkiem, bo ciężko będzie znaleźć coś do jedzenia.

Jaką trasę wybrać? Są różne możliwości.

Dla sentymentalnych (i tych, którzy nie mają pustego żołądka) – można szlakiem zamkniętych lokali. Mijamy kilka widmowych falafeli i kebabów, kilka pijalni napojów wyskokowych, których nie musimy żałować, jeśli nie jesteśmy studentami Erasmusa, zaczynamy szlochać przy pustce po Pierogowym Raju przy Sławkowskiej, ronimy kolejne łzy mijając Bunkier, by wreszcie rozkleić się na dobre przy Dolnych Młynów.

Gdzie w takim razie szukać życia? Trzeba iść nad Wisłę. Przywitać się ze smokiem, przyjąć do wiadomości stojącą obok niego owcę z klocków Lego, która chyba nawet coś symbolizuje. Zresztą nawet nie musi, jest 2020, wszyscy robimy dziwne rzeczy i znajdujemy się niekoniecznie tam, gdzie powinniśmy. Jak się okazuje, to na bulwarach są teraz najlepsze imprezy outdoorowe. W każdym razie młodzież zgromadzona w, bójcie się Boga, 10-osobowej grupie, sprawia wrażenie, jakby bawiła się całkiem nieźle. Dopiero przyjazd straży miejskiej wyzwala w nich bardziej agresywną nutę. Ale największe zgromadzenie, jakie miniecie podczas spaceru, to grupa kaczek. Trzeba zejść nad samą Wisłę i patrzeć w ciemną taflę wody, tak pomiędzy Skałką a kładką Bernatka. Ciekawe, czy dla nich cokolwiek się zmieniło? Może są głodne, tak jak gołębie podczas wiosennego lockdownu?

Jest też trasa tematyczna – bożonarodzeniowa. W ciemności straszą bezgłowe anioły. Błyszczą secesyjne dekoracje w barwach miejskich (niebieski), inspirowane twórczością Stryjeńskiej i Wyspiańskiego – po co, dla kogo? Dla tych – na oko – dziesięciu osób, które są na Rynku? Stoi choinka. W witrynach stare szopki. (Tegoroczne są w zamkniętym Celestacie, a jury ogląda je przez kamery internetowe i wybiera najładniejsze – tak jest, nie żartuję!) Można oddawać się szczegółowej analizie porównawczej – czy to ta stała w zeszłym roku przy Grodzkiej? nie, tamta miała smoka, a nie Lajkonika! -, analizie detali – czy Twardowski trzyma w ręce buławę czy kielich? -, i przypominać sobie niepotrzebne teraz nikomu żarty i bon moty na temat szopek, wymyślone rok temu dla zagranicznych turystów. Dobrze, że mamy ze sobą ten zapas chusteczek.

Wreszcie jest szlak najważniejszych zabytków. Niby sztampa… ale tak dawno ich nie oglądaliśmy, prawda? Jeśli macie szczęście, i tak jak ja spacerujecie z kimś, kto zna się na rzeczy, możecie wymyślać alternatywną historię, chronologię, tożsamość zabytków. Konfabulować na temat postaci na pomnikach. Bo te prawdziwe historie znacie przecież na pamięć. Dobra zabawa i śmiech przez łzy gwarantowane.

Gdzieś w tym momencie wyczerpuje się zapas chusteczek, który ze sobą wzięliście, a poza tym robi wam się zimno. Przez te parę godzin nie mogliście przecież nigdzie wejść, żeby się ogrzać. Nie byliście tak zdesperowani, żeby płacić za bilet tramwajowy, ani wbrew prawu rozgrzewać się od środka stosownymi napojami. Wsiadacie zatem do nocnego autobusu, i jadąc do domu modlicie się, żeby spadł śnieg i zasypał ten smutny świat. Ale wiadomo, jak to z modlitwami jest. Są wysłuchiwane nie częściej niż podania o wsparcie w związku z utratą pracy i utratą normalności. Od poniedziałku wrócicie więc do pracy, której nienawidzicie, i będziecie płakać z bezsilności, patrząc w okno, za którym cały czas ten sam blok i ta sama betoniarka, nie wiedząc, czy w ogóle jesteście jeszcze w Krakowie, i czy Kraków, który znacie, nadal istnieje.

Informacje o Natalia Wo

Krakowianka, obserwatorka, słuchaczka, czytaczka.
Ten wpis został opublikowany w kategorii obrazy, słowa i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s